Muzyka

wtorek, 16 października 2012

Miętowa zupa-krem z zielonego groszku/ Minty pea soup

Emilia



Miętowa zupa-krem z groszku




Składniki na 4 porcje:
  • 800 g ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę
  • 2 łyżeczki oleju
  • 1 cebula, posiekana
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • 350 g mrożonego groszku
  • garść świeżych liści mięty, posiekanych
  • sól i pieprz
  • świeży chleb do podania
  1. Wkładamy kawałki ziemniaków do malaksera i dokładnie siekamy. W międzyczasie podgrzewamy olej na dużej patelni i podsmażamy cebule przez 5 minut, aż zmięknie. Następnie dorzucamy ziemniaki i bulion i czekamy, aż do momentu wrzenia po czym przykrywamy patelnie i zostawiamy na 5-7 minut na ogniu. 2 minuty przed końcem gotowania dorzucamy zielony groszek.
  2. Używając łyżki z dziurkami, albo sitka odcedzamy połowę warzyw i ziemniaków i odkładamy na bok. Resztę warzyw i bulion miksujemy. Następnie razem mieszamy zmiksowane i odłożone na bok warzywa, dosypujemy liście mięty i doprawiamy solą i pieprzem.


Zupa to podobno jeden z prostszych posiłków do przygotowania. Wszystko wrzuca sie do jednego garnka i zalewa wodą, ewentualnie bulionem. Mimo to (i mimo, że zupy bardzo lubię) dość rzadko je robię. Ciężko mi powiedzieć czemu, ale może dlatego, że jeśli porównam je do innych dań jakie zwykle gotuje to przygotowanie zupy jest całkiem czasochłonne.

Ta konkretna jest trochę bardziej zaawansowaną wersją, gdyz jest to krem. Co mi się podoba szczególnie w tym przepisie to to, że nie trzeba dodawać do niej śmietany, ani żadnych innych ciężkich dodatkó, a bazuje głównie na ziemniakach i groszku (Mrożonym groszku! Jak już kiedyś wspominałam tu na blogu, mrożony groszek to zupełnie inna jakość od tego z puszki.). I ma ten przepyszny miętowy posmak. W sam raz na lunch.

Następne w serii będą- zupa dyniowa z wanilią i rosół z cynamonem. Obie uwielbiam i mam nadzieję, że uda mi sie je opisać już wkrótce.

 Konrad

Mint & Pea Cream/Soup




Ingredients

  • 800g baby potatoes, peeled & diced
  • 2tsp olive oil
  • 1 onion, finely sliced
  • 1litre vegetable bulion
  • 350g frozen green peas
  • 1 handful mint leaves, finely sliced
  • salt and pepper
  • bread to serve
 Recipe
  1. Blend the potatoes. Heat oil in large pan and fry onion for 5 minutes, until soft. Add potatoes and bulion (stock) to the pan, and wait for it to start boiling. Cover and simmer for5-7 minutes. Add peas for final two minutes.
  2. Using a slotted spoon, take out half the vegetables. Mix the rest thoroughly. Add the other vegetables, add the mint leaves, and serve. Season with salt and pepper to taste.
Soup. The lazy man's dish... However, although I stem from the school of soup being only part of the meal, this is quite filling. Its easy to satisfy many guests, and especially those that are mint fans. Its should be quite thick when served, and you shouldn't have to add any extra cream/yoghurt for this to be so. Make sure you use frozen peas as opposed to canned - they are many fold better and aren't marinated in that weird and suspiciously viscous murky liquid.






This meal seems to be leading down the path of more soups coming from Emilia. Should be interesting days, as long as we add meat! We like meat. But I wouldn't know what meat to add here... Let us know if you would like to see any soups here, we will see how easy its to make. I think you might be able to add some green vegetables to this soup (leek?), but not sure... I am NOT a soup specialist. The mint is nice. Mint is generally nice. Mojito is nice.

czwartek, 13 września 2012

Sałatka krewetkowa z miodowym sosem/ Prawn cocktail salad with honey sauce

Emilia



Sałatka krewetkowa z miodowym sosem


  • 200 g dużych krewetek
  • 1 duże awokado, obrane i pokrojone w plasterki
  • 200 g pomidorków cherry, przekrojonych na połówki
  • 4 cebulki dymki, drobno pokrojone
  • 1/2 puszki czerwonej fasolki
  • 1 sałata rzymska, pokrojona/porwana na drobne kawałki
  • 2 łyżki oliwy
Miodowy sos:
  • 2 ząbki czosnku, obrane i rozgniecione
  • 1 łyżka musztardy Dijon
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka octu z białego wina
  • sól

  1. Mieszamy wszystkie składniki sosu w jednym naczyniu. Sos powinien być dość gęsty.
  2. Na patelni podsmażamy lekko krewetki, a następnie mieszamy w dużej misce razem z awokado, dymką i sałatą. Polewamy przygotowanym dressingiem i mieszamy ponownie. Możemy doprawić do smaku solą i pieprzem.

Przepis na tą sałatkę jest dość popularny w pubach w Anglii, jednak tutaj podaje się do krewetek osobno sos majonezowo- ketchupowy. Ja przyznam, że lubię go tylko w dodatku do ryby, a do sałaty jest już według mnie za ciężki.

Miodowy sos jest pomysłu mojej mamy. Robi go do większości sałat i chyba nie jadłam jeszcze takiej do której by on nie pasował. Do tej pasuje na pewno.
W czasie robienia sosu, warto sprawdzać smak i doprawić dodatkowo, jeśli smak nie będzie nam odpowiadał- np. jeśli sos będzie za kwaśny to można dodać więcej miodu, a jak za mdły to soli, albo octu winnego.



Czerwona fasolka tutaj jest właściwie dodatkiem opcjonalnym. Po gotowaniu innego dnia została mi połowa puszki z nią i nie miałam co z tym zrobić. W każdym razie To było całkiem dobre miejsce na fasolkę. Gdyby potrafiła mówić, na pewno była by zadowolona. Chociaż nie wiem czy zjadłabym tą sałatkę, gdyby fasolka w niej potrafiła mówić...

Konrad

Prawn Cocktail salad with Honey Sauce



Ingredients
  • 200g prawns (Peeled)
  • 1 large avocado, peeled, cut into strips
  • 200g cherry tomatoes, halved
  • 4 shallots, cut finely
  • 1/2 can of red beans
  • 1 Romaine lettuce, quite finely sliced
  • 2 tbsp olive oil
Sauce Ingredients
  • 2 garlic cloves, crushed
  • 1 tbsp Dijon mustard
  • 1 tbsp olive oil
  • 1tbsp honey
  • 1 tsp white wine vinegar
  • salt


Recipe
  1. Mix all the sauce ingredients. Should be quite thick.
  2. Lightly fry the prawns. Add to the rest of the ingredients and mix well in a large bowl. Cover with sauce, season to taste. Serve.
Brilliantly simple and very tasty meal. Scalability is excellent, making this great for guests and larger parties. Play around with the honey and vinegar to decide how sweet/sour you want it. Its works well not only as a meal on its own, but can be a great starter. Pink wine seems an ideal fit for this, but white would also do well - red seems less of a fit for me. A light cider perhaps, or Pimms?



This meal might be a good idea for work, with all preparation done before and taken in a nice, romantic, plastic box to your place of money-making. You will look quite refined in the office! One pan, one bowl. Can't get much simpler, and very easy to clean after making. The only time-consuming part is the preparation (slicing, dicing, crushing etc), but even this is very quick and easy.
Great dish! Even for the lazy ones out there! Shame on you all!!!

wtorek, 11 września 2012

Karmelowe jabłka z kruszonką/ Caramel apple crumble

Emilia

Karmelowe jabłka z kruszonką


  • 8 jabłek, obranych i pokrojonych w grubszą kostkę
  • puszka masy kajmakowej, albo karmelowej
  • 50 g pełnoziarnistej mąki
  • 50 g płatków otrębowych lub owsianych
  • 50 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę



1. Rozgrzewamy piekarnik do 220 C. Jabłka wrzucamy na patelnię z odrobiną wody, przykrywamy i gotujemy przez 4-5 minut na dużym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż zmiękną. Dorzucamy połowę masy kajmakowej/karmelowej i mieszamy dokładnie, po czym przelewamy wszystko do żaroodpornego naczynia.
2. Mieszamy razem mąkę i płatki, dorzucamy masło i ugniatamy wszystko razem. Dokładamy do tego pozostałą masę kajmakową/karmelową i wszystko to równo rozprowadzamy na jabłkach w naczyniu.
Pieczemy przez 15 minut, aż do chwili gdy wierzch zarumieni się i będzie chrupiący.



W zimowej wersji do jabłek można dodać cynamonu. Choć po głębszym zastanowieniu w każdej wersji można dodać cynamonu.

Po upieczeniu jabłka nasiąkają masą kajmakową, a wierzch robi się chrupki. To nie jest do końca ciasto, ale nadal może być świetnym deserem, szczególnie, że o wiele szybciej można je zrobić. Oczywiście, jeśli odejmiemy czas potrzebny do obrania jabłek. Ścieranie skórki cytryny, obieranie jabłek, ziemniaków i tym podobnych nigdy nie było tym co Emilie lubią najbardziej.

Jak upiekłam te jabłka po raz pierwszy to zniknęły w chwilę. Właśnie dlatego nie mam więcej zdjęć już upieczonych jabłek. No cóż... co prawda mieliśmy gości, ale podejrzewam, że Konrad też by sobie z tym sam poradził.

Konrad

Caramel Apple Crumble



Ingredients

  • 8 apples, peeled and diced
  • 1 can caramel cream
  • 50g wholemeal flour
  • 50g rolled oats
  • 50g cold butter, diced
Recipe

  1. Preheat oven to 220C. Put apples in a pan, add a little water and heat covered on high heat for 4-5 minutes, mixing every now and then, until apples go soft. Add half of the caramel and mix thoroughly. Transfer to an oven-friendly dish.
  2. Mix flour and oats, add butter and mix everything thoroughly. Add rest of caramel and mix. Spread this evenly over the apples. Bake for 15 minutes, until top turns golden.



WHO DOESN'T LIKE CRUMBLE?!?!?! This is excellent, cinnamon could be added. The only way to make this better could be by adding bacon, guns and making it be permanently covered in blue flames! But short of this, it a divine dish. Easy to make (seemingly), quite clean, and perfect. Add whipped cream, have it with mulled wine... Oh my God, I think we have to make this again...

Don't really know how to comment more on this... You have got to make crumble at least once in your life... So I guess its my turn now.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Chrupiąca sałatka z kurczakiem w sosie mango/ Crunchy coronation chicken salad

Emilia

Chrupiąca sałatka z kurczakiem w sosie mango



Składniki na 2 porcje:
  • 2 piersi kurczaka bez skóry
  • 1 łyżeczka łagodnej przyprawy curry
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki mango chutney
  • 1/2 cytryny
  • 1/2 ogórka, pokrojonego w słupki
  • 50 g mieszanki sałat (choć idealna byłaby rukiew wodna, którą ciężko dostać w Polsce)
  • 2 łyżki płatków migdałowych, zarumienionych na patelni
  1. Kroimy kurczaka w miarę równe paski i nacieramy je przyprawą curry, wymieszaną z jedną łyżką oliwy z oliwek. Rozgrzewamy dużą patelnię i smażymy na niej kurczaka około 4 minuty z każdej strony.
  2. W mniejszym naczyniu mieszamy pozostałą oliwę z oliwek, mango chutney i sok z cytryny. 
  3. Do dużej miski wrzucamy pokrojonego ogórka, sałatę i kurczaka. Polewamy sosem z chutney'em, posypujemy uprażonymi płatkami migdałów i wszystko dokładnie mieszamy.



Prawdziwa nazwa tej sałatki to sałatka koronacyjna. W Anglii istnieje tradycja, że przy każdej koronacji, pałacowy szef kuchni wymyśla jakieś zupełnie nowe danie. Danie to zwykle bazuje na mięsie z kurczaka (Mięsie. Wbrew temu co powiedzą teraz niektórzy- to jest mięso!). Podobno taki właśnie kurczak z mango chutney był daniem, które zaprezentowano po raz pierwszy po koronacji Elżbiety II. Myślę, że to całkiem możliwe, ja bym nie miała nic przeciwko gdyby ktoś takie danie wymyślił dla mnie.



Trzeba pamiętać, żeby nie przesadzić z ilością chutney'a- jeśli dodamy go za dużo to sałatka będzie za słodka i nie będzie w niej czuć jakichkolwiek innych smaków.
Co do rukwi wodnej to w Anglii można znaleźć ją w niemal każdym sklepie, podczas gdy w Polsce chyba nigdy jej nie widziałam. Jeśli jednak uda wam sie znaleźć gdzieś rukiew, to ta sałatka jest niemal do niej stworzona. Ja zazwyczaj mieszam rukiew z sałatą gdy przygotowuje to danie.
Chociaż na wersję z samą sałatą, myślę że też narzekać nie można.

Konrad


Crunchy Coronation Chicken Salad




Ingredients

  • 2 skinless chicken breast
  • 1tsp mild curry paste
  • 3tbsp olive oil
  • 2tbsp mango chutney
  • 1/2 lemon
  • 1/2 cucumber, cut into batons
  • 50g mixed leaf salad (preferably with watercress)
  • 2tbsp browned almond flakes
Recipe

  1. Cut chicken into thin slices, cover in curry paste mixed with 1tbsp olive oil. Heat pan and fry for 4 minutes on each side.
  2. In a smaller dish mix the mango chutney, rest of the oil and lemon juice.
  3. Place salad, cucumber and chicken into a large bowl. Drizzle with the chutney sauce and almonds. Mix well.



Important note: do not add armed rockets to salad. Use rocket salad with the mixed leaf. I must say, this salad is very nice. Apparently it was called Coronation Salad as it was Elizabeth II coronation dish (you know the tradition. If you don't, find out about it yourself). That said, anyone can now have it even if you are not the queen. Although some resemblance would be appropriate. At least wear a tiara. Salad dishes are a bit of a cheat, and thus are a good way to make me eat healthy: "you can have the meat, but the salad shall be eaten whether you like it or not". I like that, as it shall help me drop the massive beer belly I seem to have developed. (I am exaggerating a little, but I have my love to remind me it is too large anyway).



All in all - an easy and delicious dish. Remember to go easy on the sauce - adding too much is the best way to ruin any dish, especially one such as a salad!

środa, 11 lipca 2012

Drinki cz.I/ Coctails part I

Emilia

Royal Kir


  • Szampan (lub jakikolwiek typ wina musującego)
  • Crème de cassis (lub jakikolwiek inny syrop z czarnej porzeczki)
Royal Kir jest podawany oczywiście w kieliszkach do szampana. Proporcje wina do likieru powinny być 3:1. 
Na początku do kieliszka wlewamy wino, a na końcu powoli wlewamy po ściance kieliszka trochę likieru, tak aby opadł na dno. I gotowe.

Royal Kir to odmiana drinka nazywanego po prostu Kir, w którym zamiast wina musującego używa się zwykłego wytrawnego białego wina. Istnieją też odmiany z owocowymi syropami, zamiast likieru, więc można tu dowolnie eksperymentować.

Oryginalny Kir pochodzi z Francji i tak naprawdę używa się do niego zawsze określonego rodzaju wina, i określonego rodzaju likieru. Jeśli używa się innych rodzajów to napój nazywa się po prostu Blanc-cassis. Ale to wersja oficjalna. Ja, osobiście, bardziej lubię nazwę Kir.


Truskawkowy Gin z tonikiem



  • 50 ml Gin'u
  • 200 ml toniku
  • 4 truskawki, przekrojone na połówki
  • lód
Gin wlewamy do szklanki z dwoma, trzema kostkami lodu i dopełniamy tonikiem (ale nie do samego brzegu). Do szklanki dodajemy także połówki truskawek.





To bardzo prosty drink i na pierwszy rzut oka niewiele różniący sie od klasycznego Ginu z tonikiem. Jedyną zmianą jest to, że zamiast cytryny podajemy go z truskawkami. 

Też wydawało mi sie to mało znaczące, ale gdy pierwszy raz spróbowałam tak podanego Ginu to zmieniłam zdanie. Gin z tonikiem do którego dodamy truskawek, smakuje i pachnie właśnie nimi. To naprawdę świetne urozmaicenie, o którym nigdy wcześniej nie pomyślałam. Po tym 'odkryciu' raczej długo nie wrócę do standardowej wersji tego drinka.

 No i truskawki można później wyjeść ze szklanki… 


Konrad


Royal Kir



  • 3 units champagne (Other bubbly will do)
  • 1 unit Creme De Cassis (Other blackcurrant liqueur will do)
Pour champagne into appropriate glass. Slowly pour Creme De Cassis along side of glass, so that is gathers at the bottom.





Very "chique" drink I must say. Nice and sweet, the delicate pink colouring adds beauty to the already exquisite sight of champagne. The final sips add variation to the drink, and it is very simple to make. Much like the next one you shall read of!

Strawberry Gin & Tonic



  • 50ml Gin
  • 200ml Tonic
  • 4 strawberries, halved
  • ice
Pour gin onto 2 or 3 ice cubes, top up with tonic (but not to top of glass). Add the halved strawberries and stirr a little.

It seems like a minute change, but I have been led to believe that it is an excellent addition. Apart from the joy of eating the gin-infused strawberries (ginberries!) later, it makes the drink a little sweeter. I must say, I will trust Emilia on this one as I am not a fan of gin or tonic (Thunder! Explosion! Decapitation!... too far?).

There, this little section is something new. As we get more experience in making drinks, we shall be adding some interesting ones into our blog. In the meantime, more food to come! Btw, I will be tempted to make an entry about just a shot of vodka...

czwartek, 28 czerwca 2012

Ratatouille w stylu orientalnym i szaszłyki z tuńczyka na ostro

Emilia


Ratatouille w stylu orientalnym i szaszłyki z tuńczyka na ostro



Ratatouille w stylu orientalnym:
  • 1 bakłażan, obrany i pokrojony w grubszą kostkę
  • 2 średniej wielkości cukinie,  pokrojone w grubszą kostkę
  • 3 różnokolorowe papryki, pokrojone w paski
  • 2 cebule, pokrojone w piórka
  • 2 puszki pomidorów bez skórki
  • 6-8 ząbków czosnku, obranego i zgniecionego
  • 3 łyżki czerwonej pasty curry
  • 200 ml mleka kokosowego
  • zioła prowansalskie, świeża bazylia, sól i pieprz
  • oliwa z oliwek
  1. Rozgrzewamy oliwę w głębokiej, dużej patelni (najlepiej jeśli będzie miała przykrywkę). Gdy będzie już gorąca wrzucamy czosnek, cebulę i czekamy chwilę, aż się zeszkli.
  2. Następnie dorzucamy bakłażana, cukinie i paprykę. Dusimy wszystko kilka minut pod przykryciem.
  3. Gdy warzywa trochę zmiękną możemy wlać pomidory z puszki. Po chwili dodajemy pastę curry i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy mleko kokosowe i przyprawy. Ponownie dokładnie mieszamy i zostawiamy pod przykryciem, na małym ogniu na około 10 minut (możemy parę razy zamieszać, żeby się na pewno nie przypaliło).



Szaszłyki z tuńczyka na ostro:
  • 250 g steku z tuńczyka, pokrojonego w grubszą kostkę
  • 2 łyżki ostrej pasty curry (lub pasty Harissa)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • oliwa z oliwek
  • patyczki do szaszłyków
  1. Pastę curry mieszamy w misce z sokiem z cytryny. Dorzucamy do niej tuńczyka i dokładnie mieszamy. Wszystko to marynujemy około 10 minut.
  2. W międzyczasie rozgrzewamy oliwę z oliwek na patelni grillowej. Nabijamy po 4-5 kawałków tuńczyka na jeden patyczek i obsmażamy z każdej strony około 2-3 minut (tuńczyk jest najlepszy jeśli mięso w środku jest lekko różowawe, ale nie może być gumowate).

To przepis na dużą porcję ratatouille. Dużą. Czujcie się ostrzeżeni. Można to jeść przez tydzień, albo chociaż pół. Przyznam, że akurat mi to nie przeszkadza. Według mnie, nawet lepsze jest jak trochę postoi i później można je odgrzać.
Jest to nieco zmodyfikowany przepis mojej mamy, która się tym żywi. Nie zrozumcie mnie źle - nie jest roślinożerna. Jest również mięsożerna, chociaż mniej niż ja. 
Moimi dodatkami do przepisu jest pasta curry i mleko kokosowe. Uważam, że dzięki temu danie nie jest takie 'suche', a sos mdły.

Robi się naprawdę błyskawicznie, a najwięcej czasu zajmuje samo przygotowanie i pokrojenie składników. Później jest już górki.
Co do składników to zamiast świeżej bazylii, użyłam pomidorów z puszki z bazylią. Było to całkiem wygodne rozwiązanie i zaoszczędziło mi siekania bazylii, po którym później muszę ją zbierać po całej kuchni. Jeśli wolicie, żeby danie nie było ostre to po prostu nie dodawajcie curry, albo dodajcie więcej mleka kokosowego - jednak w tym drugiem przypadku, danie może stać się trochę za wodniste.

Ratatouille można jeść bez żadnych dodatków, ale uważam że ryż basmati jest do niego stworzony. Uwielbiam zapach ryżu basmati.




Oczywiście, nie mogę zapomnieć o szaszłykach. Według mnie to również idealny dodatek do tego dania, szczególnie w swojej orientalnej wersji. 
Ja nie używałam curry, a pasty Harissa, która jest arabską pastą ze zmielonych papryczek chilli. Myślę, jednak, że ostre curry będzie równie dobre w tym przypadku.
250 g tuńczyka to porcja na dwa duże szaszłyki, albo 4 małe, więc jeśli chcecie zrobić więcej szaszłyków to tuńczyka też powinno być odpowiednio więcej. 
Sprytne, prawda?

Konrad


Oriental Ratatouille and Spicy Tuna Skewers



Ingredients for Ratatouille

  • 1 aubergine, peeled and diced
  • 2 medium zucchini, diced
  • 3 peppers (each different colour), sliced into thin stripes
  • 2 onions, sliced
  • 2 cans of skinless tomatoes
  • 6 - 8 garlic cloves, crushed
  • 3tbsp red curry paste
  • 200ml coconut milk
  • fresh basil, Herbe de Provence, salt, pepper
  • olive oil
Ingredients for Spicy Tuna Skewers
  • 250g tuna steak, diced
  • 2tbsp hot curry paste (Or Harissa paste)
  • 1tbsp lemon juice
  • olive oil
  • wooden skewers
Recipe for Ratatouille

  1. Heat olive oil in a deep pan (with lid). When hot, add onion and garlic and heat lightly until golden.
  2. Add aubergine, zucchini, and peppers. Cover and let heat for a few minutes.
  3. When vegetables are a bit softer, add tomatoes and curry paste. Mix thoroughly. Next add coconut milk and seasoning. Mix thoroughly and cover. Heat for 10 minutes, mixing every now and then not to burn the pan.
Recipe for Spicy Tuna Skewers

  1. Mix curry paste with lemon juice. Add tuna steak and mix thoroughly. Marinate on heat for 10 minutes.
  2. In the meantime, heat oil on a grilling pan. Put 4-5 pieces of tuna on each skewer. Heat each side for 2-3 minutes (tuna is best when middle is just lightly raw, but cannot be chewy)


Just to begin - WOAH this is complicated to describe... Its really quite easy: Mix a lot of stuff, heat it for a while. Done. It is a fantastic meal - I must say I am a fan of ratatouille! And this one is excellent. Although be warned: its a LOT of ratatouille. Where to begin? The spice is just acceptable for me, the vegetables used I love... Ratatouille cannot go wrong! It can be a meal on its own for the weirdos that don't eat meat, but is excellent as an add-on to most meals.

The tuna skewers? I have a bit of an animal lover in me, so I am only interested in line caught, dolphin friendly tuna. But when available, such meat is delicious. Nicely coated, flaky, yummy! I presume it does not have to be said that it is easy to change the tuna into something else - if you don't know that... You Are An Idiot. But that aside, the skewers were a great match for the ratatouille.

Is it just me or is ratatouille a random collection of vegetables shoved into one pan, mix with sauce and something spicy, and eaten hot? Its the height of recycled dishes! Just take all the vegetable that must be eaten soon and cook them together, not bothering to make a meal. Cut them up and you are sorted.

This is a simple meal, and great to scale up or down. Ratatouille (I just like writing that word, its like a small test of my touch-typing skills), being what it is - can even be made for 300 people in a big enough couldron. But if you are cooking for such numbers of people, I must say... I am flattered you are reading this. Skewers... Well... I don't need to go on, do I?

Om nom nom!!

niedziela, 24 czerwca 2012

Zapiekanka z tuńczykiem/ Simple Tuna Pasta Bake

Emilia


Zapiekanka z tuńczykiem



  • 600 g makaronu (najlepiej penne albo fusili)
  • 50 g masła
  • 50 g mąki
  • 600 ml mleka
  • 340 g kukurydzy z puszki
  • 2 puszki tuńczyka w sosie własnym (około 300-320 g)
  • 250 g żółtego sera, startego na tarce (najlepiej Cheddar)
  • duża garść świeżo posiekanego tymianku
  • zioła prowansalskie, pieprz
  1. Gotujemy makaron 2 minuty krócej niż napisane jest na opakowaniu.
  2. Rozgrzewamy piekarnik na około 160 C.
  3. Aby przygotować sos, rozpuszczamy masło na dużej patelni, dorzucamy mąkę i mleko, cały czas mieszając. Mieszamy, aż wszystko zacznie wrzeć i zgęstnieje. Dorzucamy kukurydzę i tuńczyka i podgrzewamy je lekko, po czym zdejmujemy z ognia i dosypujemy garść startego sera.
  4. Wsypujemy makaron do żaroodpornego naczynia, wlewamy sos, wsypujemy posiekany tymianek, przyprawy, po czym delikatnie mieszamy. Posypujemy to wszystko resztą startego sera.
  5. Pieczemy 5-10 minut, aż ser lekko się przyrumieni.


Zwykle nie jadam takich rzeczy. To znaczy dań z masłem, makaronem, serem i kukurydzą. Ale tym razem postanowiłam jednak pójść za ciosem i spróbować. I wyszło przepyszne.
Trochę nie ufałam sosowi, gdyż nie byłam do końca pewna czy na pewno zgęstnieje i nie zrobi mi się z niego mleczno-mączna zupa. Zgęstniał jednak i to dość szybko. 
W lodówce miałam kilka smutnych, opuszczonych szparagów, więc dodałam je na wierzch dania - nie jest to konieczny składnik, po prostu ładnie wygląda. Szczególnie jeśli musimy zrobić daniu zdjęcia i dodać je na zupełnie przykładowego bloga.




Warto poeksperymentować z przyprawami - na przykład zamiast tymianku dodać świeżego rozmarynu, czy kolendry. 

Ja po przygotowaniu tego dania, nie mogłam sie od niego odlepić, aż do wieczora, a następnego dnia sprawiło się równie nieźle jako obiad na uniwersytet dla mnie i do pracy dla Konrada.

Konrad

Simple Tuna Pasta Bake





Ingredients

  • 600g penne pasta
  • 50g butter
  • 50g plain flour
  • 600ml milk
  • 340g canned sweetcorn
  • 2 cans of yellow-fin tuna steak in spring water, drained
  • 250g grated cheddar
  • large handful finely cut thyme
  • parsley, pepper
Recipe

  1. Cook pasta for 2 minutes less than packet instructions.
  2. Pre-heat oven to 160C
  3. Melt butter in pan, whisk in flour and milk. Keep whisking until it begins to boil and becomes thick. Stir in sweetcorn and tuna until warmed through, then take off the heat and stir in all but a handful of the cheese.
  4. Heat grill to medium. Drain pasta, mix with the sauce, thyme and parsley, then season to taste. Transfer to baking dish and top with the rest of the cheese. Grill for 5 minutes or until the cheese on top is golden and starting to brown.

This meal can be scaled even further up and feed a battalion! Its simple to keep for a while, so if you make some on a Friday you should be good for Saturday as well. It is quite clean to make and does not leave you kitchen begging for mercy...



Simple to change, exchanging the tuna for chicken or any other meat - adding tomatoes - changing the seasoning - adding peas. The world is your oyster with meals like this, so feel free to use the idea as a template and mingle with it. Share your ideas though, as I'd be happy to try something new and different.

Its a meal that can be tagged and bagged for work as well, which is a use I have made of it gladly. Sparking small envy from others at the office. Rightfully so!

Om nom nom